niedziela, 26 marca 2017

Poszukiwania biskupa

Przyznam szczerze,że w marcu oba wyzwania Danusi    dały mi zdrowo popalić.Kiedy wyczytałam jaki kolor w marcu będzie jedynie słuszny,zaczęłam sprawdzać swoje zasoby i okazało się,że z całej fury przydasi mam tylko mały kawałek papieru w tym odcieniu,w serwetkach ani śladu po nim,a mnie zachciało się jajek decoupage .Zamówiłam więc serwetki w kolorze ,a właściwie z kolorem biskupim i co się okazało?..na żywo to nie nie był biskupi tylko róż,to samo spotkało mnie po wydrukowaniu kilku wzorów z internetu.Nie zostało mi nic innego jak wykorzystać ten papierek który miałam i zrobić z niego karteczkę



połączyłam kolor biskupi z beżem w różnym odcieniu,mam nadzieję,że jest to widoczne i wszystko się zgadza
 jeszcze banerek




 
A tu jeszcze poprzednia moja praca,pudełko po czekoladkach,niestety okazało się,że chyba proporcje się nie zgadzają i kolory nie do końca wyglądają jak powinny,więc tylko je  pokazuję

Róże wydrukowałam z internetu i i ten kolor nie do końca jest taki jaki chciałam,ale pudełeczko się przyda

środa, 15 marca 2017

Kartki przez cały rok

Witam serdecznie,wróciłam,zaaklimatyzowałam się,przestawiłam na inne tory i zrobiłam kartki na zabawę u Ani  .W tym miesiącu inspirowała nas Danusia ,a wytyczne to

Bukiet i wstążka--potraktowałam temat dosłownie i zrobiłam bukiecik


Na kartce na Boże Narodzenie powinno być ośnieżone drzewo i brokat,drzewo widać,brokatem jest pociągnięty cały jasnoniebieski papier,mam nadzieję,że to widać
Na kartce  wielkanocnej miał znaleźć się kogut i kolor czerwony

Zrobiłam też drugą kartkę wielkanocną  --paski i jajo,obrazek znaleziony w internecie


Jeszcze kolaż wszystkich kartek

 I banerek



pozdrawiam cieplutko

środa, 1 marca 2017

Wracam


To mój ostatni "amerykański" post,w środę wieczorem wylatuję do domu,na parę miesięcy co prawda,ale zdążę się pocieszyć wnukami i pobyć trochę w domu.Teraz nastąpiła wymiana i zastępuje mnie mąż. Chciałam na koniec pokazać Wam parę zdjęć,ale najpierw karteczka którą zrobiłam na urodziny 9-cio letniej damy,niestety zdjęcie robiłam wieczorem,co widać







                                                                                                                                                                  A teraz kilka zdjęć z NY



Przede wszystkim zdjęcie mojego ulubionego sklepu,jest tam wszystko dla nas ,wszystko dla każdego rodzaju rękodzieła,w ilościach i asortymencie przeogromnym,nawet dla cukierników,jak weszłam tam pierwszy raz,to dostałam "głupawki"nie wiedziałam na czym oko zahaczyć,teraz już się oswoiłam i nie szaleję,zdjęcie trochę słabe,ale robione z samochodu

To jest na przeciw Manhattanu na rzece zbudowana jakby platforma,są na niej boiska do kosza,korty,huśtawki i siłownia,

z daleka widać zieloną damę

To jest siłownia

Tu widok na Manhattan i most Brookliński


Brooklyn Bridge
Takim promem,czyli ferrą płynie się ze Staten Island,gdzie mieszkamy na Manhattan,cała podróż to raptem 15 minut,ale większość turystów zalicza tę wycieczkę,prom jest bezpłatny i przepływa obok wyspy na której znajduje się Statua Wolności ,a aparaty to aż trzaskają wtedy

A to widok tego miejsca
a tu mycie okien w "domku"




I tyle na dziś,pozdrawiam serdecznie wszystkich ,odezwę się teraz już z Polski,do zobaczenia?[do napisania?]
  

poniedziałek, 27 lutego 2017

Stare na nowe

Dziś u mnie recycling,czyli przeróbki starego na nowe.Pierwsza przeróbka to stara doniczka--dwojaczek,którą odnowiłam metodą decoupage



Wzory po przyklejeniu trochę poszarpałam na brzegach,bo wycięte dokładnie wyglądały jakoś nienaturalnie,nie podobały mi się,a takie poszarpane wyglądają lepiej
a tak wyglądała doniczka przed przemianą



Drugą przeróbką były dwie nieduże butelki,które córka chciała mieć "śrubkowe",nie mam zdjęć przed,bo zapomniałam zrobić,ale teraz wyglądają tak









Użyłam tu metalowych śrubek i innych dodatków,scrapków papierowych i tekturowych,,niestety nie mam tu tyle mediów ile bym chciała,więc muszę się zadowolić takim efektem jaki otrzymałam,a kolorystykę też miałam z góry określoną,Zdjęcia ciężko jest zrobić,bo od metalicznych farb wszystko się odbija,no ale jest jak jest i na razie tak zostanie,choć nie wiem czy kiedyś coś w nich nie zmienię.

a tu obie prace razem



pozdrawiam serdecznie wszystkich "zaglądczy" ,dziękuję,że jesteście

niedziela, 19 lutego 2017

Cykliczne kolorki---piękno natury

 W cyklicznych kolorkach Danusia  zarządziła w tym miesiącu,że mamy podziwiać piękno papużek i w związku z tym obowiązują dwa zestawy papuzich kolorków:niebiesko-biało-czarny i zielono-żółto-czarny.Ponieważ niebieski nie jest moim ulubionym kolorem,wybrałam zestaw drugi.Zrobiłam sobie okładkę na zeszyt,trochę taką art-journalową,jest dość płaska,bo nie lubię,żeby wystające ozdobniki przeszkadzały mi w pisaniu,wszystkie dodatki są z tekturki,sporo użyłam  farb,tuszy zielone elementy to odbita maska,do gesso dodałam farbę,całość pociągnęłam Mod Podge,które znakomicie utrwala.Te papuzie kolory bardzo lubię,ale głównie w przyrodzie,kiedy się pojawiają wiem,że nadchodzi moja ulubiona pora roku wiosna,w ubraniach niekoniecznie,ale jako dodatki w mieszkaniu już bardziej,byle nie za dużo.


A tak  wygląda moja okładka,w naturze ten zielony jest bardzo soczysty,ale pomimo wysiłków wyszedł mi tylko taki 




tu udało mi się uchwycić właściwszy kolor


jeszcze banerek



pozdrawiam wszystkich serdecznie