sobota, 24 września 2011

Dzisiaj z innej bajki,mamy w domu dwa zwierzaki,które nigdy nie słyszały o pewnym przysłowiu i w związku z tym żyją z sobą w wielkiej przyjaźni.Miśka jest psem po przejściach,a kot jest zgarnięty z jakiegoś dachu.Kot nie reaguje na żadne imię,przychodzi tylko wtedy,gdy sie woła,kici,kici masz....,albo jak czuje mięso


No daj buzi
Gdzie moja głowa?
Też idę na grzyby

4 komentarze:

  1. Och słodziutkie są:))
    Dziękuję serdecznie za odwiedziny na moim blogu oraz miłe słowa.Pozdrawiam ciepło!
    Peninia*

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz Labladora !!! marzenie moje- chociaż obecnie mam Goldena Retriviera który w przyjaźni żyje z kotem Stefanem :) Kota Floriana gania, a kotka Florka fuka na niego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzień dobry. Ale ma Pani zabawowo aż zazdroszczę takich milusińskich. Chętnie bym się z nimi pobawił i wyściskał.
    Dobrego dnia Kuba.

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za odwiedziny,a jeżeli komuś jeszcze się chce napisać słówko ,to jest to prawdziwy nektar dla duszy.