wtorek, 27 marca 2012

Ostatnie dni były dla mnie i mojej rodziny bardzo smutne,przekonaliśmy się,jak prawdziwe jest powiedzenie,że trzeba się spieszyć kochać ludzi,stwierdziłam też,że zawsze trzeba być gotowym do drogi,bez względu na wiek
.Ale dość o smutkach,nie miałam wprawdzie czasu,żeby bywać częściej na blogu,ale czasami chwilę zerknęłam i bardzo się cieszyłam widząc,jak przybywa chętnych do zabawy w candy.Dzisiaj trochę dokładniej pozaglądałam na blogi tych osób i doszłam do wniosku,że skoro ma być dla każdego coś miłego,to dorzucam jeszcze wełnę i kordonek,bo do candy zgłosiło się wiele mistrzyń szydełka,bardzo się cieszę taką frekwencją i  w dalszym ciągu zapraszam do zabawy.

4 komentarze:

  1. Pozytywne myśli przesyłam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. rozumiem to uczucie, za kilka dni obchodzę rocznice smierci kogoś bardzo waznego dla mnie. To już rok a dalej na samą myśl mam w oczach łzy

    OdpowiedzUsuń
  3. Czasami trudno nam zrozumiec i pogodzic sie z nieobecnoscia bliskich

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za odwiedziny,a jeżeli komuś jeszcze się chce napisać słówko ,to jest to prawdziwy nektar dla duszy.