wtorek, 3 grudnia 2013

Drugie życie taboreta

Miałam taboret,który liczył już ponad 30 lat i od dawna był przeznaczony do wyrzucenia,ale jakimś cudem ciągle tego losu unikał.Niedawno mąż zrobił mi do niego nowy blat,ja się trochę przy nim pobawiłam i mam nowy taborecik w kuchni.





Jakoś ciężko było mi zrobić fajne zdjęcie,dlatego ich tyle jest,pozdrawiam serdecznie

2 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaki piękny taboret!
    Uwielbiam takie przeróbki:)
    Wspaniale wyszedł:) Ja też zawsze robię dużo zdjęć i to z każdej strony:)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za odwiedziny,a jeżeli komuś jeszcze się chce napisać słówko ,to jest to prawdziwy nektar dla duszy.