niedziela, 16 listopada 2014

Wszystkiego po trochę

Co jakiś czas spotykam się z koleżankami z dawnej pracy,posiedzimy,pogadamy,pośmiejemy się i  powiem,że działa na mnie takie spotkanie jak najlepszy urlop,jestem naładowana,zrelaksowana i mam zaspokojoną potrzebę "bywania ".Tym razem okazją do spotkania były imieniny Barbary,wprawdzie to jeszcze trochę,ale wiadomo,potem jest okres przedświąteczny,poza tym rodzina,którą solenizantka ma dość dużą,będzie chodziła z życzeniami,więc my wolimy wyprzedzić czas.Zrobiłam dla solenizantki księgę,bo wiem,że jej się taka podobała,a ponieważ jest wielbicielką wszelkiej zieleni,więc zieleń odgrywa tu główną rolę

do tego kopertówka,też zielona

A ponieważ do świąt już się nie spotkamy,więc dla wszystkich zrobiłam malutkie albumiki,takie do torebki,na ulubione zdjęcia,są małe 7x10 cm,ale można w nich umieścić 18 zdjęć,oczywiście po odpowiednim przycięciu.





Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę pięknej niedzieli

6 komentarzy:

  1. Brawo Lucynko. Księga przepiękna, taka okazja, to nie byle co. Pozostałe prezenciki dla koleżanek, czyli mini albumiki na zdjęcia, eleganckie. Dziewczyny na pewno zadowolone.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ pracowita z Ciebie kobieta :-))) Pięknie wyglądają kwiaty na księdze i kopertówce :-))) Albumiki są fantastycznym prezentem :-)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Rewelacyjna książka, solenizantka na pewno będzie zadowolona z takiego prezentu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piekne rzeczy zrobiłaś :) Te albumiki są cudne ! Pozostałe rzeczy też. No to wypada życzyć jak najwięcej spotkań, skoro przy ich okazji takie cuda powstają ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka wygląda wspaniale:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka wygląda wspaniale:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za odwiedziny,a jeżeli komuś jeszcze się chce napisać słówko ,to jest to prawdziwy nektar dla duszy.