czwartek, 18 czerwca 2015

Nostalgicznie

Dziś u mnie wspomnieniowo,byłam bardzo późnym dzieckiem swoich rodziców,moi 20 i 19 lat starsi bracia mówili na mnie bardzo poetycznie --"wyskrobek". Dzisiaj czterdziestoparoletnia mama nie dziwi nikogo,ale wtedy to nie było zbyt często spotykane.Moi rodzice to 1912 rocznik mama i 1907 tata,gdyby żyli obchodziliby dziś 80 rocznicę ślubu.Zrobiłam taki wpis art journalowy




Na tym zdjęciu jest moja babcia {wtedy już wdowa}ze swoimi dziećmi,moja mama jest w białej sukience,obok stoi jej młodszy brat,który w czasie wojny przeszedł cały szlak z armią Andersa,a rodzinę po długich poszukiwaniach odnalazł dzięki przypadkowi po 8 latach,druga kobieta to młodsza siostra mojej mamy,a mężczyzna to jej przyrodni brat,w czasie wojny zesłany na Sybir.Zdjęcie jet zrobione w Taboryszkach koło Wilna,gdzie przed mieszkali i dopiero po wojnie byli przesiedleni do Polski

Na tym zdjęciu jest mój tata{w krawacie} siedzi jego ojciec,a obok stoi brat ojca,mama mojego  taty zmarła zaraz po jego urodzeniu,tak więc moja babcia nie żyje już 108 lat,to zdjęcie zrobione jest w miejscowości Polany też na Litwie
 Rodzice nie żyją już ponad 20 lat,ja też brałam ślub 18 tylko  kwietnia i  mama na moim ślubie była starsza niż ja jestem teraz,jednak taka różnica wieku powoduje,że te wszystkie daty wydają się takie nierealne,odległe,dla moich dzieci,że nie wspomnę o wnukach to właściwie prehistoria,dlatego zaczęłam spisywać trochę te wszystkie fakty.daty i wspomnienia,kiedyś może ich zaciekawi jaka jest historia ich rodziny i będzie jak znalazł.Pozdrawiam wszystkich

9 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawa jest historia Twojej rodziny i dobrze, że spisujesz, bo jak nie Ty , to kto ? Ocal od zapomnienia, co się da ! Trochę to smutne, że jesteś najmłodszym dzieckiem i to z tak wielką różnicą wiekową, bo częściej niż ktokolwiek inny, musisz przeżywać śmierć najbliższych ... A tak nawiasem, choć młoda nie jestem, to moi dziadkowie są ( byli ) młodsi od Twoich rodziców ( 1914 i 1916 ) .
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kawał historii....Trzeba to zapisywać...Ja też mam takie wrażenie że te wszystkie daty związane z rodziną są takie nierealne...Pozdrawiam pa...

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny pomysł z tym zapisywaniem historii, jak często teraz bywa, że nic się nie wie nawet o swoich najbliższych, a o dalszych krewnych to już w ogóle.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajny pomysł, warto zachowac dla potomnych taki kawał historii rodzinnej , tym bardziej że jest ona szczególna.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj, bardzo piękne wspomnienia. Dobrze, że je spisujesz, na pewno kiedyś się przydadzą i będą czytane z wypiekami na twarzy. Przynajmniej ja zawsze tak odczuwałam wszelakie opowieści. Ja też spisałam i udokumentowałam zdjęciami rodzinne dzieje. Dla mnie i okazuje się, że dla moich wnuków także, to ważna sprawa. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowne wspomnienia, ja też się interesuję swoją rodziną, niestety część zaginęła gdzies na wojnie, ale z częścią dało się złapać kontkt choć są to oczywiście dzieci tych dzieci któtych się szukało ale dzięki temu wiem że mam rodzinę w Stanach czy Francji i mam z nią jakiś kontakt.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniałe wspomnienia ,takie fotki wzruszają do łez.
    Wściekam się teraz ,że wszystkie fotki ostatnio co robimy nie są dowodem namacalnym i czasem zdarzają się takie sytuacje,że sprzęt nagle siada i wszystko poszło w kosmos.Tak było ostatnio z rodzinnymi folderami ,więc teraz jestem mądrzejsza i wszystkie fotki zgrywam na dysk,tyle że i to może kiedyś wysiąść lub coś się popsuć .
    Miłego dnia kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj, Lucynko... Jak ja uwielbiam takie wspomnienia, stare fotki etc. Zbieram je od lat. Mam metryki urodzin, ślubów np. swoich prapradziadków;) Swiadectwa szkolne babć i dziadków itp. To wszystko pieczołowicie przechowuję, pomimo że nidgy ich (tzn. prapradziadków czy prababć) nie widziałam... Ale wszelkie pamiątki rodzinne są dla mnie najcenniejsze;) Pozdrawiam Cię cieplutko ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzień dobry.
    Niesamowite są takie stare zdjęcia. Świetny pomysł z takim dziennikiem, piękna pamiątka dla potomków.
    Pozdrawiam serdecznie razem z moją mamą.
    Kuba.

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za odwiedziny,a jeżeli komuś jeszcze się chce napisać słówko ,to jest to prawdziwy nektar dla duszy.