wtorek, 13 października 2015

Trochę decu

Ostatnio nie bardzo mi idą wszelkie prace,od 3 tygodni w domu panuje choróbsko,chodzimy zakatarzeni,przeziębieni i nie możemy z tego wyjść,jednak w międzyczasie trochę pobawiłam się z decu. Chustecznik  powędrował do mojej bratowej na imieniny,dół zrobiłam decoupage,a na górę nakleiłam gazę,pokryłam to gesso ,pastą strukturalną przez maskę naniosłam wzory,a całość wykończyłam mgiełkami i farbkami.Do wykończenia użyłam perełek i kwiatków z masy.Ostatnio bardzo mi się spodobało takie łączenie różnych technik i muszę powiedzieć,że podobają mi się efekty






a tu jeszcze jedna deseczka do krojenia,która już nie nadawała się do użytku,a teraz będzie służyć do wieszania kluczy,jeszcze tylko haczyki będą dokręcone


pozdrawiam serdecznie zaglądających

11 komentarzy:

  1. O kochana to zdrówka Wam życzę, ja niby już skończyłam chorować ale nadal męczy mnie paskudny duszący kaszel :( A teraz mąż zaczyna mi kichać. A chustecznik całkiem fajnie wygląda z tymi dodatkami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Stare babcine metody się kłaniają - gorąca woda do miski, 2 łyżki musztardy - to nie żart, gorczyca poprawia krążenie a zatem rozgrzewa organizm - kubek mleka z miodem i pod pierzynkę !
    Chustecznik super , a deseczka - świetny pomysł !
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniałe decupażowe prace, jest się czym pochwalić.

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczny chustecznik, wykończenie jest niezwykle oryginalne.
    Serdecznie pozdrawiam i życzę duuuużo zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
  5. Super ....Dostała nowe życie i teraz będzie na długo....Pozdrawiam pa....

    OdpowiedzUsuń
  6. Również zdrówka życzę, pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  7. Duuużo zdrówka życzę :) Chustecznik śliczniutki!
    Bardzo dziękuję za przesyłkę przydasiową i za noteso-albumikik (jest śliczny, pierwszy raz taki widziałam, muszę kiedyś też takie coś spróbować :))) Dziękuję bardzo i ciepło pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Chustecznik piękny Lucuś;) Mam nadzieję, że nie powędrował do bratowej z katarem? No, oczywiście, żartuję;) Deseczka też bardzo ładna;) Zrobiłam podobną i też mocno zużytą, ale nie przyszło mi do głowy, że mogę wykorzystać ją do zawieszania kluczy? Super pomysł;) Pozdrawiam Cię gorąco Lucynko i życzę miłego weekendu;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przede wszystkim życzę zdrówka :D Twoje prace są świetne, pomysłowe i do tego nadajesz im drugie życie.

    OdpowiedzUsuń
  10. ale ma urok!

    a deseczka jako klucznik... urzekł mnie pomysł :-)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za odwiedziny,a jeżeli komuś jeszcze się chce napisać słówko ,to jest to prawdziwy nektar dla duszy.